[Dziennik treningowy] Przełamać rutynę

Tutaj prowadzimy swoje treningowe blogi. Triathlon, duathlon, kolarstwo - co kto lubi!
Awatar użytkownika
kajet
Posty: 867
Rejestracja: wt lis 05, 2019 2:15 pm

pn cze 28, 2021 9:43 am

Świetna relacja i jeszcze lepszy występ ;) propsy za to, że nie uciekłeś oknem przed pierwszym gwizdkiem, ja bym uciekł :twisted: :twisted:
Zaproś tu swoją kuzynkę lub wujka - będzie weselej.
www.enduhub.com/kajet
Awatar użytkownika
FireTriFighter
Posty: 631
Rejestracja: sob lut 22, 2020 2:16 pm

pn cze 28, 2021 10:33 am

Graty!

Wysłane z mojego moto g(9) power przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
olesia
Zwyciężczyni GIT Stężyca 1/8 IM
Posty: 543
Rejestracja: śr lis 06, 2019 10:44 am

pn cze 28, 2021 11:57 am

Gratki i zazdroszczę fajnego miejsca :D
Twoje czasy i tak mega
Awatar użytkownika
robertino
Posty: 705
Rejestracja: wt lis 05, 2019 3:46 pm

pn cze 28, 2021 4:31 pm

o wow, dawno tak nie startowałem :) fajne przeżycie. Gratulacje samego startu.
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

pn lip 05, 2021 9:08 am

Szybkie uzupełnienie (28.06-04.07)

Tydzień treningowo się posypał ze względu na 2 wyjazdy. Jeden był na szczęście nad jezioro i przynajmniej OW 2 razy popływałem... Z minusów: b. mało biegania (w ogóle z bieganiem trochę lipa i tempa poniżej 5min odczuwam już jako "dość szybkie" a za tydzień Bydgoszcz...).
Z plusów w końcu "przezbroiłem" TT z trenażera na zewnątrz (montaż opon, klocków ham, regulacje itp.) W nd dokonałem testów i wszystko wygląda OK. Była to moja pierwsza jazda TT na powietrzu i jest wyraźnie szybciej niż na szosie (tylko kark nawala od "niewjeżdżonej" pozycji i zadzierania głowy a za tydzień 1/4 Bydgoszcz...)

a było to tak:

1. Pn: bieg/rozbieganie 1h7min : 13km : avg 5:14min/km
2. Wt: pływanie grupa - 1:15h / 3000m - jak zwykle rano + po południu trenażer TT 40min @200W.
3. Śr: wyjazd. zamiast treningu krótki OW: 600m
4. Czw: sporty wodne (SUPy, kajaki) + OW 1200m
5. Pt: nic
6. Sb: wyjazd = nic
7. Nd: testy TT: rozjazd na zewnątrz: razem 2:20min ok 80km w tym 4x15minut mocniej (tak w okolicach 240-250W). W idealnym świecie chciałbym na takie Waty pojechać w Bydzie na więcej chyba(?) mnie nie stać obecnie choć na zawodach różnie to bywa.

podsumowując tydzień: sporo godzin - ok 6h

2x rower
2x pływanie
1x bieg

W planie treningowym na ten tydzień dobrze się składa bo jest zaplanowany tydzień luźniejszy (testowy). Testy sobie podaruję i wyjdzie mi taper przed zawodami (choć do końca nie wiem po czym się mam taperingować;) Za tydzień pierwszy start triathlonowy w 1/4 a potem wracam do planu połówkowego.
Awatar użytkownika
Szajba
Posty: 488
Rejestracja: wt lis 05, 2019 5:04 pm

wt lip 06, 2021 12:04 am

Kilka dni przed zawodami czasówkę z boksu wyprowadziłeś? Można by rzec, w samą porę ;)
Domyślam się że ustawienia obu rowerów masz podobne?
When you have to shoot...Shoot! Don't talk

https://www.strava.com/athletes/11696370
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

wt lip 06, 2021 8:19 am

No właśnie ustawienia mam zupełnie różne: szosa endurance a TT dość nisko (jak na mnie).
Na szczęście cały sezon zimowy jeździłem sporo w pozycji TT na trenażerze i nie mam ogólnie problemu z wygodą pozycji czy generowaniem mocy. Brakuje tylko trochę "skilla" na lemondce. No i ostatnia jazda na zewnątrz pokazała, że jednak trzeba bardziej zadzierać głowę do góry patrząc na drogę (niż na monitor;)

Poza tym zawody w Bydgoszczy mają u mnie dość niski priorytet więc jakoś bardzo się nie szykowałem na nie - taki start na przetarcie - (co nie znaczy, że się położę i będę patrzył jak mnie Kajet dubluje - co to to nie...)
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

pn lip 12, 2021 1:16 pm

Tydzień startowy - rozpoznanie bojem na 1/4 IM Bydgoszcz (05.07-11.07)

Tydzień treningowo lekki - w planie akurat trafił się tydzień z testami więc testy przed zawodami skasowałem i wyszedł taper.

a było to tak:

1. Pn: bieg/rozbieganie 50min : 9km : avg 5:31min/km - krótkie bieganie i lekkie przerażenie, że słabo wchodzą te biegi.
2. Wt: pływanie grupa - 1:15h / 3000m - jak zwykle rano + po południu rozjazd (lekko) na szosie 1h45min / 47km
3. Śr: lekki bieg (ok 29 stopni na zewnątrz - chciałem sie trochę przygotować na start w potencjalnym upale) - 25min avg 6:15 - tu już przerażenie, że jak w Bydgoszczy przypali słońce to po mnie... + rozpływanie 1,5km rege - 30 min.
4. Czw: nic
5. Pt: podróż do Bydgoszczy, wstawianie roweru, pasta party. Wszystko załatwiłem spokojnie dzień przed - co było super pomysłem, bo w sobotę miałem totalny luzik i brak stresów "organizacyjno - logistycznych" Rower i sprzęt biegowy tak stał pod dachem więc deszcze itp niestraszne.
6. Sb: Start w zawodach - opis poniżej.
7. Nd: Regeneracyjna wycieczka mtb - 1h45min pokręcić trochę po starcie. Mięśniowo bardzo Ok (za słabo chyba wystartowałem;)

podsumowując tydzień: 7:30

2x rower
2x pływanie
2x bieg

+ 1x ZAWODY

A co do startu - miałem sporo obaw co do dystansu 1/4 gdyż ostatnio robiłem głównie dłuższe (i niskie tempa) treningi pod połówkę. Z bieganiem dość słabo wyglądało a rower jeździłem na niższych niż zakładane na Bydgoszcz mocach. No ale zawody to zawody i nie ma się co mazać. Dajemy:)

Jak pisałem do Bydgoszczy dotarłem dzień przed i spokojnie ogarnąłem logistykę. Hotel miałem blisko, support w postaci żony więc warunki komfortowe i zero przypałów organizacyjnych. Przygotowałem sobie 0,7l izo na rower (na kierownicy) + bidon z 5 żelami + woda z tyłu. Bidon taki niewypadający i rzeczywiście dojechał do końca roweru:)

Licznik ustawiłem tylko na 1 pole moc z 10s i plan był trzymać 240-250W (większość jazd w sezonie robiłem na ok 220-230 W).

W dzień startu spokojnie udałem się spacerkiem nad rzekę i zrobiłem krótką rozgrzewkę. Na szczęście prognozowana temperatura mocno spadła do akceptowalnych dla mnie 20 stopni. Nie będzie upału - hurra!

Trochę zagapiłem się na rozgrzewce - przez co stałem w około połowie fali. Trochę trwało zanim dotarłem do pomostu. Rolling start i poszli. Niestety nie pozwolono na start na główkę - więc chyc na nogi i płyniemy. Płynąłem dość luźno i po chwili pierwsza boja i płyniemy pod prąd. Etap ten całkiem spoko był dla mnie - płynąłem na luzie i dogoniłem parę fal przede mną. Po nawrocie z prądem to już zupełnie ok się płynęło;) Wyjście tylko bardzo śliskie. Czas pływania 16:34min miejsce 122.

Bieg do hali, po drodze ściągamy pianki. Jak janusz triathlonu zakładam buty i w nich lecę (nie trenowało się stref zmian, więc nie chciałem się wygłupiać;) zaczynam rower i niestety widzę, że mój licznik nie pokazuje mocy (mimo, że rano go kalibrowałem i sprawdzałem - może za dużo garminów na m2?). Pierwsze kilkaset metrów majstruję w nim i jadę jedną ręką - udało się zresetować i ożył;). Trasa rowerowa ujawniła w praktyce brak skilla na lemondce (No @Szajba - niestety miałeś rację;). Miałem zapas mocy ale jechałem dość "strachliwie" i asekuracyjnie. Na zjazdach nie dokręcałem bo strach zaglądał mi w oczy - przez co średnia moc leciała w dół. Do tego słabe nawroty muszę dodać.

Z plusów - dobrze realizowane żywienie + to, że nie wypieprzyłem się na słynnym zakręcie - w który oczywiście na 1-szym kółku za szybko wchodziłem. Skończyło się na małym poślizgu tyłu ale z happy endem. Rower ostatecznie skończyłem w 1:06:24 - miejsce 204 avg 35,1km/h a avg moc 229W. Miało być lepiej...ale przynajmniej żyję.

Szybka zmiana butów (nie biorę skarpet) i lecimy na bieg. Postanowiłem biec ok 4:30 i co ciekawe biegło się dość komfortowo. Zatem lekko przyspieszyłem od ok 4:15-4:20 na płaskich (oczywiście spadało na podbiegach.) Całość biegania w kontekście moich obaw wyszła super - 11,2km w 49:57min - avg 4:28min/km. Miejsce 121.

Razem dało mi to czas 2:18:32 i miejsce 131.

Wnioski: race pace było bardziej pod połówkę niż 1/4 ale jestem w sumie zadowolony z czasu. Jako start kontrolny wynik przyjmuję z satysfakcją. Zawody bardzo przyjemne!

pływanie - Ok
rower - do poprawy
bieganie - z kontekście przeprowadzonych jednostek też Ok.

Na mecie wpadłem na @Willi i @Kajet. Pozdrowienia!
Z resztą startujących - mam nadzieję - do zobaczenia na innych zawodach.
Awatar użytkownika
FireTriFighter
Posty: 631
Rejestracja: sob lut 22, 2020 2:16 pm

pn lip 12, 2021 1:37 pm

Nie przejmuj się rowerem, musisz mieć świadomość, że jazdy na wysokich prędkościach na lemondzie to rzecz trudna i bez treningu się nie przełamiesz. Co innego szosa gdzie też siedzimy nieco bardziej z tyłu i środek ciężkości daje pewne poczucie bezpieczeństwa.

Sam pamiętam szczególnie start w Pradze, gdzie był solidny podjazd i potem zjazd, a moje hamulce w Fuji działały wątpliwie. Tam gdzie widziałem, że można to ok, ale przy małej niepewności też rezygnowałem z aero i dłonie lądowały w pozycji na klamkach.

Graty za start!
Awatar użytkownika
olesia
Zwyciężczyni GIT Stężyca 1/8 IM
Posty: 543
Rejestracja: śr lis 06, 2019 10:44 am

pn lip 12, 2021 2:06 pm

Gratuluję wyniku. Bieg super, bo trasa miała jednak przewyższenia. Może kiedyś będzie okazja spotkać się na zawodach.
ODPOWIEDZ