[Dziennik treningowy] Przełamać rutynę

Tutaj prowadzimy swoje treningowe blogi. Triathlon, duathlon, kolarstwo - co kto lubi!
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

pn cze 07, 2021 8:05 pm

Kolejny tydzień i znowu wyjazdy, urlopy :lol:

Niestety treningowo niezbyt zgodnie z planem - najlepsze co można powiedzieć, że jednostki były.. Sporo popływałem bo był basen 25m w ośrodku.

Tydz 31.05-06.06.

1. Pn: bieganie 1h / 12km avg 4:54 min/km
2. Wt: grafik czasowy napięty... trenażer TT 35min @230W na więcej nie styknęło czasu
3. Śr: nic
4. Czw: wyjazd + pływanie solo - 45 min / około 2000m
5. Pt: bieganie 1:15h / 15km avg 5:12 min/km potem rower rege z dziećmi 1:15h; wieczorem pływanie solo - 1h / około 2700m
6. Sb: bieganie 50min / 10km avg 4:59 min/km + pływanie solo - 45 min / około 2000m; wieczorem siłownia 40minut - sztangi, wiosła.
7. Nd: krótki rower rege - ok 1h.

No i kolejny tydzień zleciał.

podsumowując tydzień: ok 8h

3x rower
3x bieg
3x pływanie
1x GS
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

pn cze 07, 2021 8:15 pm

Dodatkowo umieszczam aktualny kalendarz startowy. Postanowiłem nic już nie ruszać w planie i po okresie chaosu wrócić do planu Mosleya i tłuc go do września.
1/4 Bydgoszcz mam zamiar startować z "marszu" z planu pod połówkę. Nie wróży mi to może wybitnego czasu ale co tam... Celem nr 1 są obie połówki we wrześniu i sub 5:00 na jednej z nich.

Kalendarz startowy wersja aktualna wygląda tak:

19 Czerwca - start na 1500m OW
Otwarte Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza w kat. Masters OW Garwolin
26 Czerwca - debiut na zawodach "basenowych" - chcę zobaczyć co to będzie :lol: :lol:
Mistrzostwa Masters Warszawianka - jakie konkurencje jeszcze nie wiem ale na pewno nie grzbiet.
10 lipca - 1/4 Bydgoszcz - bez większej napinki
05 Września - 1/2 Malbork
12 Września - Ciągle przekładany wyjazd na Granfondo Stelvio Z racji, że Włosi znów głupi termin wymyślili jadę bardziej turystycznie...
19 Września - 1/2 Nieporęt

ostatnią niepewną datą jest Bełchatów - jeśli nie wyjadę na wakacje rodzinne i zbierze się jakaś zacna reprezentacja forumowa to może i wpadnę :lol:
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

pn cze 14, 2021 8:26 am

Tydzień "przepraszania się z planem" - krótko i na temat:

Tydz 7.06-13.06.

1. Pn: trenażer 1h / coś koło 200W z kilkoma mocniejszymi 2-3minutówkami ale się pomiar rozładował i jechałem "na odczucie"
2. Wt: pływanie grupa - 1:15h / 3000m / wieczorem 30min trenażer TT niska kadencja + na dobicie GS (w tym sztangi i ćw na nogi) 40min
3. Śr: bieg (nogi skatowane po GS) 45min / 8,6km ang 5:15min/km
4. Czw: rozjazd szosa na zewnątrz: 1:30min ok 45km / tlen
5. Pt: pływanie grupa - 1:15h / 3000m w tym 4x400 m kraul
6. Sb: bieganie 1h / 12km avg 4:59 min/km + pływanie rege (basen z dziećmi) ok - 30 min / około 1000m
7. Nd: rozjazd szosa na zewnątrz: 2:20min ok 70km / tlen + 10x4minuty mocno


podsumowując tydzień: ok 10h

4x rower
2x bieg
3x pływanie
1x GS

Aha - myślę nad startem w SWIMRUN w Rajgrodzie 26.06 zamiast zawodów basenowych..
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

ndz cze 20, 2021 2:04 pm

Uzupełniam za tydzień tydzień 14.06-20.06.

Niestety przyplątała się "kontuzja" - tzn. ból stawy skokowego i dostałem zalecenie żeby chwilowo odstawić bieganie. Jak widzę panujące obecnie temperatury jakoś bardzo chętnie się do tego zalecenia zastosowałem... ;)

A poważnie to niestety chyba następstwo drobnego poluzowania systematyczności i diety w ostatnim czasie (mało biegania + dodatkowe 2-3kg + powrót do biegów i przeciążenie gotowe). Postanowiłem grzecznie przeczekać tydzień. No ale żeby nie było - coś tam robiłem w pozostałych konkurencjach:


1. Pn: w planach był dość ambitny trening biegowy - cancelled
2. Wt: pływanie grupa - 1:15h / 3000m - w wodzie OK
3. Śr:znowu miał być bieg 1:45min - cancelled )
4. Czw: żeby tak zupełnie się nie lenić wrzuciłem trenażer w TT - 1 godz w tym 9x3min ponad FTP (jechałem trzyminutówki na ok 340W)
5. Pt: pływanie grupa - 1:15h / 2700m
6. Sb: Zawody Open Water w Garwolinie. Relacja poniżej. W sumie ok 2500m napływane. W tym nowa życiówka OW na 1500m - 27:49
7. Nd: rozjazd szosa na zewnątrz: 2:30min ok 75km - gorąco jakoś...


podsumowując tydzień: ok 7h

2x rower
3x pływanie
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

ndz cze 20, 2021 2:26 pm

Uzupełniając pkt 6 z ostatniego posta:

Sobota - wystartowałem w Beko Open Water w Garwolinie. Jako, że to nie TRI - relacja w telegraficznym skrócie.

Zawody zorganizowane na obiekcie Mamut - w sumie jeszcze był zamknięty więc byli wyłącznie zawodnicy + rodziny. Super fajnie się złożyło, że dzień upalny więc zapewne i tak trzeba by zabrać dzieci "do wód". A tak 2 pieczenie na jednym ogniu. Ja (i moja pływająca żona) wystartowaliśmy - dzieciaki się wyplażowały.

Zawody bardzo fajnie zorganizowane - bez napinki ale z zachowaniem profesjonalizmu. Mi się podobało.

Wracając do startu - nie stawiałem sobie żadnych numerycznych celów. Chciałem zanotować progres (startowałem już tam 2 lata temu). Zapisałem się na 2 starty: Pralkę + 1500 w piankach.

Pierwszą konkurencją była tzw. "Pralka" - nazwa sugeruje co się działo w wodzie (+ nagrodą chyba była pralka;). Konkurencja polega na sprintach (bez pianek) na odcinku 300m i jeśli mieścisz się w limicie czasu przechodzisz na kolejny etap. Oczywiście w limicie jest też odpoczynek więc im dłużej płyniesz tym krócej odpoczywasz przed startem następnej fali. Pierwszy etap miał ustawiony cut-off time na 6min; kolejne coraz mniej (bodajże o 30 sek. spadał limit).

Polecam treningowo każdemu przed startami OW w triathlonie - można się obyć z walką wręcz, nawrotami na bojach, nawigacja itp.

W dyscyplinie tej liczyłem na udział w 1 max 2 rundach i chciałem ją potraktować jako rozgrzewkę. Finalnie udało mi się nawet wejść do 3-ciej rundy (z pewnym przerażeniem, że wypompuję się przed głównym startem...) Tak czy inaczej w sumie napływałem ponad 1000m i z poczuciem spełnionego obowiązku (ale i obaw, że za dużo zainwestowałem w ten start) poszedłem leżeć w cieniu aby schłodzić się trochę przed czekającym mnie ok 12 startem w piance w wodzie o temp. 26 stopni.

W międzyczasie pokibicowałem żonie na 750m (jak zwykle na koniec dnia wypadła lepiej niż ja w swojej kategorii)

Start główny: 1500m TRI

Wbiłem się piankę i już było mi za ciepło;) no ale nie ma lekko - trzeba płynąć. Starałem się płynąć swoje + nawigować. Nawigacja poszła całkiem dobrze, bo garmin złapał mi tylko 35m więcej na tym dystansie. Samo płynięcie: szybko przeszedłem na dwutakt i moją swoistą kombinację dwutaktu z kopnięciami przy nawigacji. Trochę wiało więc była deliktana fala ale nic strasznego.

Płynęło się całkiem dobrze (choć miałem wrażenie, że wolno...). Większość dystansu w sumie "bez łapania nóg" bo szybsza część stawki szybko sobie popłynęła do przodu i tyle ich widziałem... Gdy Garmin zapiszczał mi po 1000m miałem jeszcze jakieś zapasy i zwiększyłem trochę kadencję. Starczyło to wszystko na 27:49 na 1500m.

Czy jestem zadowolony - a pewnie, że tak. Nowa życiówka na 1500 plus progres na "pralce". Dodatkowo fajne przetarcie w wodzie przed startami w TRI. Polecam.
Awatar użytkownika
FireTriFighter
Posty: 631
Rejestracja: sob lut 22, 2020 2:16 pm

ndz cze 20, 2021 5:09 pm

Super czas, graty!

Wysłane z mojego moto g(9) power przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
olesia
Zwyciężczyni GIT Stężyca 1/8 IM
Posty: 543
Rejestracja: śr lis 06, 2019 10:44 am

pn cze 21, 2021 8:10 am

Gratulacje!
Awatar użytkownika
robertino
Posty: 705
Rejestracja: wt lis 05, 2019 3:46 pm

pn cze 21, 2021 3:43 pm

graty, fajnie, bo blisko Warszawy, muszę kiedyś spróbować
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

pn cze 21, 2021 9:06 pm

Dzięki wszystkim:)

Ze spraw merytorycznych: po dzisiejszym bieganiu "na próbę" - niby Ok ale jeszcze nie to więc odpuszczam start w Swimrunie (za duże ryzyko dla stawu skokowego przy biegach terenowych i po skarpach nad jeziorem) i w pt jednak zawody basenowe (sprinty jakieś). A później dam sobie chyba już trochę luzu z pływaniem i położę nacisk na pozostałe dyscypliny. Mam nadzieję, że do tego czasu będę 100% na chodzie.
Awatar użytkownika
endi8888
Posty: 419
Rejestracja: wt lis 05, 2019 9:13 pm

pn cze 28, 2021 8:58 am

Kolejny tydzień z głowy (21.06-27.06)

Z plusów:
- Przeczekałem (brak biegu) ból stawy skokowego i jest zdecydowanie lepiej. Jeszcze coś czuć ale biegać po lesie już w miarę mogę.
- Udało mi się spełnić kolejne marzenie pływackie i wystartować w prawdziwych zawodach pływackich :lol: (o tym poniżej)
- W weekend zrobiłem oba zaplanowane treningi w tym zakładkę 3h.

a po kolei było tak

1. Pn: bieg testowy po przerwie (bez forsowania tempa) - 50min : 9,6km : avg 5:18min/km
2. Wt: pływanie grupa - 1:15h / 3000m - jak zwykle rano + po południu trenażer TT 50min @200W. Martwi mnie trochę, że czasówki jeszcze nie wyciągnąłem na zewnątrz w tym roku. Muszę się jednak zacząć "objeżdżać".
3. Śr: znowu miał być bieg 1:45min - cancelled ) zamiast tego trenażer 1h : 248W avg
4. Czw: wolne
5. Pt: zawody pływackie (czyli swim: total pewnie 1500m)
6. Sb: wg planu długi rozjazd 3h: tak się ułożyło, że z rańca zrobiłem 70km na szosie (2:20h) + od razu 1:20h wycieczki rodzinnej mtb - więc w sumie się nawet zgadza.
7. Nd: uczciwa zakładka: rozjazd szosa na zewnątrz: 2:30min ok 75km + 35min bieg : 7,2 km : 4:52 min/km avg


podsumowując tydzień: sporo godzin - ok 12h

4x rower
2x pływanie
2x bieg (w tym raz zakładka)

jeszcze z 2 razy się rolowałem:)

A teraz kilka słów ad pkt 5: Zgodnie z szumnymi zapowiedziami wystartowałem w imprezie dla pływaków pt. "Otwarte Letnie Mistrzostwa Okręgu Warszawsko Mazowieckiego".
Cele były proste:
- korzystając z faktu posiadania licencji PZP - start w "prawdziwych" zawodach pływackich
- test na 200m kraulem
- nie narobić za dużo odpałów (udało się połowicznie:)
- jako, że nie były to zawody dla triathlonistów liczyłem się, że będę z moim pływaniem zamykał stawkę - miałem to jednak wkalkulowane w plan startu.

Zawody odbyły się na basenie 50m - Warszawiance. Z ciekawostek była pełna celebra - sędziowie na każdym torze, pomiar elektroniczny czasu, specjalne maty, itp itd. Przed startem obowiązywała oficjalna procedura startowa z sygnałami gwizdkiem, wchodzeniem na słupki. Było nawet wiadro wody z basenu podawane przez sędziego:) A nawet transmisja tv na w necie. Normalnie czułem się jak na (para)olimpiadzie;) i trochę mnie to wszystko stresowało - czy nie walnę falstartu czy coś takiego.

Startowałem w 3 konkurencjach: 50m kraul (pardon: styl dowolny), 50m żaba (pardon: styl klasyczny) i 200m kraul (pardon: styl dowolny).

1. 50 kraul - udało się przejść procedurę startową, nie zgubić okularków na starcie "piiiik" i zanim zdążyłem pomyśleć to naparzałem do mety. Czas 38,59sek - miejsce 57/58 - czyli sukces!
2. 50 żaba - był przypał! - Czas ok 47sek - lecz niestety DSQ - cyt z komunikatu sędziowskiego: "K12 - Pływak wykonał ruchy nóg nie w tej samej poziomej płaszczyźnie". Ja tam nic takiego nie widziałem ale VAR'u nie mieli więc się nie mogłem kłócić (a był bym przedostatni znowu).
3. 200 kraul - Czas 3:23,83sek - miejsce 27/28 - czyli drugi sukces! A poważnie to ja takie wyniki przyjmuję z godnością. żeby znać skalę różnic pomiędzy średnio pływającym triathlonistą AG (za takiego pomału się uważam) a pływakami - dodam, że czołówka popłynęła te 200m w okolicach 1:53-1:55 minut. No ale mam za to zmierzoną życiówkę na 200m :lol: :lol:
ODPOWIEDZ