FireTriFighter

Tutaj prowadzimy swoje treningowe blogi. Triathlon, duathlon, kolarstwo - co kto lubi!
Awatar użytkownika
FireTriFighter
Posty: 1178
Rejestracja: sob lut 22, 2020 2:16 pm

czw maja 16, 2024 1:04 pm

Większość naszych ekstremalnych tri odbywa się w ruchu otwartym co jednak jest dodatkowym obciążeniem, ale na razie nie słyszałem, żeby były przez to problemy.

Organizacyjnie jest pięknie, to 13. edycja, jedną z nich z perspektywy kibica opisywała Bo
https://run-bo.pl/2015/07/22/oravaman-5-dzwonkow1/

U nas jednak liczba uczestników tych wydarzeń jest dosyć skromna - co jest spoko bo człowiek łapie się na pudełko/dekorację. Poziom bywa więc zróżnicowany, chociaż ostatnia Kocierz była bardzo mocno obsadzona.

Są przekoty, że cisną na czasówkach. Ja zawsze weryfikuję, czy może lemondka do szoski się opłaca. Czasówki na taką jazdę nie zabiorę nigdy.

Sądzę @kajet, że do zrobienia czas rowerowy, także atakuj :)
Awatar użytkownika
kajet
Posty: 1190
Rejestracja: wt lis 05, 2019 2:15 pm

czw maja 16, 2024 1:16 pm

World Triathlon Hamburg jest w ten sam weekend, a to mój "bucket list race", tak więc zobaczymy.

(Czytam tę relację Run Bo i widzę, że teraz obowiązuje inna trasa - na szczęście :lol: )
Zaproś tu swoją kuzynkę lub wujka - będzie weselej.
www.enduhub.com/kajet
Awatar użytkownika
FireTriFighter
Posty: 1178
Rejestracja: sob lut 22, 2020 2:16 pm

czw maja 16, 2024 3:13 pm

Zawsze możesz spróbować najpierw Radkowa. Z racji, że byłem tam łącznie 3 razy mogę szczerze polecić. Nie tylko na zawody to ważne. Fakt, że koliduje ze Strykowem... no nie dogodzisz.
Awatar użytkownika
FireTriFighter
Posty: 1178
Rejestracja: sob lut 22, 2020 2:16 pm

pn cze 03, 2024 8:17 am

Do kolejnej górskiej wyrypy nieco ponad miesiąc. Waga trochę skoczyła, ale zbytnio się tym nie przejmuję, zazwyczaj w tym okresie na wadze mam więcej.

Na OW pracuję dużo nad poprawą nawigacji, analizując swoją technikę widzę, że zbyt wysoko wychylam głowę oraz później za mocno skręcam głowę do wdechu. Przez to za mocno załamuję sylwetkę i zwalniam. Wychylenie głowy robiłem w złym momencie i później oddech nie mógł się udać. Aktualnie nieco poprawiłem, ale rezygnuję z wdechu podczas nawigacji (jedna na około 5 cykli). Dopracuję by jednak łapać oddech bo to kwestia na którą rękę właśnie wychylam głowę - zdecydowanie się bronię z oddechem na lewą stronę.

Przesiadka na rower szosowy cieszy, ucieczka w większości czasu z czasówki to dobra odskocznia. Zmienia się też nieco teren. Tutaj dużego progresu się nie spodziewam, pierwsze jazdy na górkach bolą, zjazdy nadal to moja słaba strona, ale trzeba swoje wyjeździć. Natomiast zająłem się też na ile czas pozwala by poprawić pozycję aero na czasówce. Na razie siodło nieco w tył i mostek 0,5cm w dół na rurze sterowej.

W bieganiu też zmiana terenu ale i aktywności również dobre odświeżenie dla głowy. Tutaj czuję, że jestem mocniejszy jak w latach ubiegłych, a przez ponad miesiąc powinienem się jeszcze lepiej zaadoptować do takiego wysiłku. Pierwsze biegania po krosie totalnie zniszczyły moje nogi, kolejne już wchodziły sporo lepiej. Dobry sygnał na razie bo plecy które zazwyczaj się usztywniały na razie nie ograniczają. Łydy się pompują, ale trzeba po prostu to wytrwać i napierać w górę.
ODPOWIEDZ